Wchodzą w życie kolejne zasady unijnego AI Act
Unia Europejska wdraża kolejne etapy AI Act — pierwszego na świecie kompleksowego prawa regulującego sztuczną inteligencję. Nowe przepisy nakładają na firmy obowiązek przejrzystego oznaczania treści tworzonych przez AI oraz informowania użytkowników, że rozmawiają z botem, a nie człowiekiem. Dla nauczycieli i pracowników biurowych oznacza to większą pewność, że narzędzia, z których korzystają, będą bezpieczniejsze i lepiej opisane. To także sygnał, że warto sprawdzać, czy używane aplikacje są zgodne z prawem, zanim wprowadzimy je do pracy z uczniami lub klientami.
Coraz więcej szkół wprowadza AI do codziennej nauki
W polskich i europejskich szkołach przybywa programów, które uczą korzystania ze sztucznej inteligencji w sposób odpowiedzialny. Nauczyciele wykorzystują narzędzia AI do przygotowywania scenariuszy lekcji, tworzenia quizów i upraszczania trudnych tekstów dla uczniów. Zamiast zakazywać uczniom korzystania z chatbotów, eksperci zalecają uczenie, jak weryfikować odpowiedzi i myśleć krytycznie. Dla nauczycieli to ważny sygnał: AI staje się asystentem, który oszczędza czas na rutynowych zadaniach, pozostawiając więcej przestrzeni na pracę z dziećmi. Warto zacząć od prostych zastosowań, takich jak generowanie pomysłów na zadania.
ChatGPT zyskuje pamięć i lepiej dostosowuje się do użytkownika
OpenAI rozwija funkcję pamięci w ChatGPT, dzięki której asystent zapamiętuje nasze preferencje i styl pracy między rozmowami. Oznacza to, że nie trzeba za każdym razem tłumaczyć od nowa, czym się zajmujemy ani jakiego tonu wypowiedzi oczekujemy. Dla osób piszących regularnie maile, raporty czy materiały dydaktyczne to spora oszczędność czasu. Można też w ustawieniach włączać i wyłączać tę funkcję oraz usuwać zapisane informacje, jeśli zależy nam na prywatności. To krok w stronę narzędzia, które naprawdę działa jak osobisty asystent dopasowany do naszych potrzeb.
Microsoft Copilot coraz mocniej wbudowany w Word i Excel
Microsoft rozszerza możliwości Copilota w pakiecie Office, dzięki czemu sztuczna inteligencja pomaga bezpośrednio w dokumentach i arkuszach. W Wordzie potrafi streścić długi tekst lub poprawić styl, a w Excelu analizuje dane i tworzy wykresy na podstawie zwykłego polecenia napisanego po polsku. Dla pracowników biurowych to realne ułatwienie żmudnych zadań, które wcześniej wymagały znajomości skomplikowanych funkcji. Wystarczy opisać, czego potrzebujemy, a asystent zaproponuje gotowe rozwiązanie. To dobra okazja, by szybciej przygotowywać raporty i podsumowania bez stresu związanego z technicznymi formułami.
Gemini od Google pomaga w wyszukiwaniu i organizacji pracy
Google coraz mocniej integruje swojego asystenta Gemini z popularnymi usługami, takimi jak Gmail, Dokumenty czy wyszukiwarka. Dzięki temu można poprosić AI o podsumowanie długiego maila, napisanie odpowiedzi albo znalezienie informacji bez przeszukiwania dziesiątek stron. Asystent rozumie polecenia w języku polskim i potrafi pracować na naszych dokumentach. Dla osób, które na co dzień korzystają z narzędzi Google, to wygodny sposób na zaoszczędzenie czasu. Warto pamiętać, by zawsze sprawdzać kluczowe fakty, bo AI wciąż może się mylić, zwłaszcza przy danych liczbowych.
Darmowe narzędzia AI do tworzenia grafik i prezentacji
Coraz więcej dostępnych za darmo aplikacji pozwala tworzyć profesjonalnie wyglądające grafiki, plakaty i prezentacje za pomocą prostych poleceń tekstowych. Narzędzia takie jak Canva z funkcjami AI czy Gamma generują gotowe slajdy na podstawie kilku zdań opisu tematu. Dla nauczycieli to świetny sposób na atrakcyjne materiały na lekcje, a dla pracowników biurowych — na szybkie przygotowanie prezentacji na spotkanie. Nie trzeba mieć talentu plastycznego ani znać programów graficznych. Wystarczy opisać, co chcemy osiągnąć, a narzędzie zaproponuje gotowy projekt, który można potem dowolnie poprawić.